Podatki prawnik Warszawa- bardzo dobra pomoc

Umowa o dzieło podatek

to możliwość dodatkowego zarobku. Jednak bardzo często jest to szansa na pierwszą pracę. Śmiało można więc już dziś zastanowić się w jaki sposób to wszystko będzie mogło wyglądać u nas. Nawet jeśli już posiadamy stałe zatrudnienie, to szczególnie w okresie przedświątecznym można będzie zainteresować się dodatkową pracą. Dzięki temu można będzie pomyśleć nad możliwościami jakie są jeszcze przed nami, by można było na tym o wiele więcej skorzystać. Musimy mieć świadomość co do tego, że możliwości wciąż się zmieniają, co oznacza, że jeśli nawet do tej pory nie interesowała nas umowa o dzieło podatek to można będzie zmienić swoje zdanie. Prawda jest taka, że każdy ma szansę na to, by móc sobie skorzystać z tego typu możliwości.

Czytaj więcej

DLACZEGO NIE POTRAFIMY ŻYĆ W ZGODZIE CZ. II

Marcial Losada, psycholog zajmujący się organizacjami, przez dziesięć lat obserwował, jak różne zespoły menedżerów w Electronic Data Systems H. Rossa Perota opracowują roczne plany. Żeby pomóc mu w obserwacjach, korporacja EDS wyłożyła dwadzieścia milionów dolarów na budowę i wyposażenie specjalnych sal konferencyjnych z weneckimi lustrami. Losada postępował dokładnie tak, jak każdy prymatolog badający duże i niebezpieczne zwierzęta: trzymał się na uboczu i analizował skomplikowane wzajemne relacje obserwowanych osobników, a potem przygotował ilościową bazę danych z informacjami o różnych zachowaniach.

Czytaj więcej

CZY TWÓJ WRÓG JEST RÓWNIEŻ TWOIM SOJUSZNIKIEM?

Na izraelskiej pustyni Negew nie jest łatwo o jadalne ziarna, gdzieniegdzie nie ma ich prawie wcale, w innych miejscach jednak można znaleźć całkiem sporo. Sprytny my- szoskoczek powinien żerować tam, gdzie jest ich najwięcej, prawda? Kłopot w tym, że na otwartej przestrzeni sam może stać się żerem dla sowy płomykówki, a w krzakach często kryje się żmija piaskowa. Biedny i zestresowany myszosko- czek musi zaś podjąć decyzję, gdzie żerować, na podstawie niepełnych informacji o złożonym i zdradzieckim rynku, na którym karą za błąd jest natychmiastowa śmierć. Czy to nie brzmi znajomo? Joel Brown z University of Illinois nazywa to „ekologią strachu”.

Czytaj więcej

W interesach chodzi o zysk

Adam Brandenburger i Barry Nalebuff, cenieni profesorowie nauk o zarządzaniu i biznesie, w bardzo znanej i wpływowej książce Co-opetition z 1996 roku zwracają uwagę, że ludzie często do tego stopnia koncentrują się na ostrej rywalizacji, iż nie dostrzegają obszarów, gdzie współpraca mogłaby przynieść obopólne korzyści (a w takim zacietrzewieniu można też nie zauważyć, że ktoś trzeci podrzyna ci gardło). Citibank był pierwszą instytucją finansową, która wprowadziła bankomaty: uczynił to już w 1978 roku. „Gdy inne banki również zaczęły stosować bankomaty, chciały, żeby Citibank przyłączył się do wspólnej sieci – piszą Brandenburger i Nalebuff. – Dzięki temu karty bankomatowe wszystkich banków miałyby dla klientów większą wartość. Gdy banki tworzą sieć, bankomaty się wzajemnie uzupełniają. Citibank jednak odmówił. Nie chciał robić nic, co mogłoby pomóc rywalom. Nie chciał pomóc dr. Jekyllowi, jeśli to oznaczało, że pomógłby równie panu Hyde’owi.” Sieć stworzona przez inne banki wkrótce zdominowała rynek i w 1991 roku Citibank musiał się do niej przyłączyć, „gdyż jego klienci byli narażeni na poważne niewygody”.

Czytaj więcej

Koncentracja uwagi na zdarzeniach negatywnych

Negatywna inklinacja przejawia się natomiast w pełni w kontekście ocen moralnych – osądzamy ludzi na podstawie ich najgorszych zachowań. Dla gatunku społecznego, a człowiek jest zwierzęciem społecznym, wiedza, że ktoś jest niewiarogodny, jest niemal równie ważna, jak zagrożenie ze strony drapieżnika. Plama niecnego uczynku jest nieproporcjonalnie wielka i pozostaje widoczna jeszcze długo po jego popełnieniu. Zrozumienie tej tendencji ma duże znaczenie na przykład wtedy, gdy ktoś chce zaradzić skutkom skandalu w korporacji lub konsekwencjom wypuszczenia na rynek wadliwego produktu. Nawet jeśli skandal był wynikiem działania tylko jednego lub dwóch pracowników, a reklamacje obejmują tylko drobny ułamek oferowanego asortymentu, może to bardzo zaszkodzić reputacji firmy. „Ludzie traktują takie rzeczy bardzo poważne, niemal jak zabójstwa” – pisze Rozin.

Czytaj więcej

NIEDOSTRZEGANIE WYGÓD

Wydaje się, że z natury jesteśmy skłonni myśleć o konfliktach, nie zaś o kooperacji. W pewnej mierze jest to zrozumiałe. Współpraca to coś, z czym mamy do czynienia niemal bez przerwy, dlatego wydaje się nudna. Gdy jednak spytamy księgową, co zdarzyło się tego dnia, kiedy firma, która od trzech kwartałów ponosiła straty, wreszcie zaczęła wychodzić na plus, prawdopodobnie odpowie „nic szczególnego”. Jeśli natomiast Sulky ukradnie Kyle’owi klienta, to wszyscy w biurze tylko o tym rozmawiają.

Czytaj więcej

Prezes ze świata pawianów

Pawiany stopniowo zgromadziły się na brzegu, kręciły się wkoło i mruczały, jakby również zastanawiały się nad tymi ponurymi perspektywami i starały się zdecydować, czy iść dalej, czy się wycofać. Sezon lub dwa temu lew zabił tu jednego z ich towarzyszy i one wciąż o tym pamiętały. Kika wdrapało się na drzewa, żeby zjeść owoce i rozejrzeć się, czy w wodzie nie kryje się jakieś zagrożenie.

Czytaj więcej

Działanie oksytocyny – kontynuacja

Oczywiście, byłoby nadmiernym uproszczeniem sugerować, że wystarczy tylko nieco oksytocyny, żeby doprowadzić do zgody między ludźmi. Dopiero zaczęliśmy badać neuroflzjologię zaufania i nie ma wątpliwości, że okaże się ona znacznie bardziej subtelna i złożona, niż sobie to wyobrażamy. Obecnie możemy stwierdzić, że nasza biologiczna konstrukcja skłania nas do współpracy co najmniej równie silnie, jak do wchodzenia w konflikty. Naszym standardowym wzorem zachowania, jako zwierząt społecznych, nie jest egoizm, lecz strategiczny altruizm.

Czytaj więcej

Działanie oksytocyny

Rzecz jasna, to były żarty, ale fotograficzny odpowiednik tej techniki rzeczywiście przyczynił się kiedyś (w 1978 roku w Camp David) do udanego zakończenia negocjacji pokojowych między prezydentem Egiptu Anwarem Sada- tem i premierem Izraela Menachemem Beginem. Trzynastego dnia rozmów Begin definitywnie odmówił podpisania traktatu pokojowego. Wszyscy zaczęli pakować walizki i szykować się do wyjazdu. W tym momencie prezydent Carter, który był mediatorem podczas rozmów, zrobił dwie rzeczy, które później okazały się bardzo istotne.

Czytaj więcej

EGOISTYCZNE PODSTAWY WIELKODUSZNOŚCI CZ. II

Zgodnie z koncepcją wzajemnego altruizmu osobniki spełniają dobre uczynki w nadziei na rewanż. Naczelne nawiązują i podtrzymują stosunki społeczne, wzajemnie się iskając, co okazuje się metodą skuteczną. W razie konfliktu małpa, która była iskana, śpieszy z pomocą zagrożonemu partnerowi o wiele częściej niż inne osobniki. W przypadku ludzi zatrudnionych w tej samej firmie wzajemny altruizm zwykle nie zaczyna się od usuwania pasożytów gnieżdżących się na ciele. W naszych biurach rolę

Czytaj więcej

Tommy Lasorda, menedżer baseballu

Naukowcy badający zachowanie zwierząt w zasadzie winni są przeprosiny wszystkim, którzy padli ofiarą któregoś z ogarniętych manią wielkości liderów biznesu. (Tak, oczywiście! Naprawdę bardzo mi przykro. Proszę wziąć numerek. Dzisiaj kolejka ma tylko dziesięć tysięcy kilometrów.) Idee, które narodziły się z badań nad życiem dżungli czy sawanny, wywarły bowiem wielki wpływ na zachowanie współczesnych korporacji. No, ale skoro przyjmuję założenie, że historia naturalna może pomóc w zrozumieniu zachowania ludzi w organizacjach, to chyba powinienem się z tego cieszyć?

Czytaj więcej

UWAŻAJ NA METAFORY

Biznesmeni często posługują się metaforami ze świata zwierząt, mimo że są one zwykle zupełnie bezsensowne. Chcą cieszyć się reputacją trzeźwych realistów, a najwyraźniej miewają kłopoty z odróżnieniem faktów od absurdalnych wymysłów. Ciebie stać na coś lepszego:

Czytaj więcej

Dlaczego łatwo zachowywać się jak zwierzę cz. II

Poprosiłem słuchaczy, żeby przez chwilę zastanowili się, jak na ich zachowania w firmie mogą wpływać siły, które znacznie trudniej jest zmienić – odruchy i predyspozycje ukształtowane w toku długiej ewolucji, gdy byliśmy zwierzętami, i później, w życiu plemiennym: strach, gniew, pierwotne pragnienie wysokiego statusu i dążenie do zdobycia sojuszników w społeczności. Pomyślcie o sobie – zaproponowałem – jako o członkach hierarchicznej społeczności naczelnych, nieświadomie zachowujących się zgodnie z liczącymi już trzydzieści milionów lat regułami dominacji i podporządkowania, prowadzenia walki i utrzymywania pokoju. Pomyślcie, jak osobnik alfa – szympans lub prezes – demonstruje swoją władzę, gdy przywołuje do porządku nieposłusznego podwładnego. Czyż nie posługują się takim samym językiem ciała: sposobem poruszania się, uniesieniem podbródka, bezpośrednim i ostrym spojrzeniem.

Czytaj więcej

LEGENDY O TESTOSTERONIE CZ. II

Wydaje się, że testosteron ma znaczenie w rywalizacji o dominację głównie z powodu tak zwanego efektu zwycięzcy. Ci, którzy raz wygrali, mają większe szanse na kolejne zwycięstwo. Wkraczają na pole bitwy, spokojnie patrząc na przeciwnika i okazując pewność siebie, a to może być samospełniającą się zapowiedzią sukcesu, choćby dlatego, że takie zachowanie działa na oponentów zastraszająco. Nie można zresztą wykluczyć interesującej możliwości, że ambitne jednostki potrafią manipulować swoim poziomem testosteronu za pomocą dość naturalnych środków – pokonując w sąuasha równorzędnego przeciwnika, wygrywając w kosza z młodymi z działu marketingu lub nawet ogrywając w szachy głównego stratega własnej firmy. Takie skromne zwycięstwa mogą spowodować wzrost poziomu testosteronu, a to sprawia, że tryumfator jest gotowy wejść do sali konferencyjnej z dumnie uniesioną głową, nie wątpiąc w odniesienie kolejnego sukcesu. (Pojawia się zatem pokusa, żeby umówić się na mecz z jakimś zramolałym biedakiem z księgowości. Jednak dynamika reakcji ciała i umysłu jest bardzo złożona i trudno ją oszukać. Łatwe do przewidzenia zwycięstwo nie daje pożądanego rezultatu.)

Czytaj więcej