Monthly Archives Grudzień 2015

IDŹCIE I BOGAĆCIE SIĘ

Jedną z najbardziej znanych prób zdobycia dominującej pozycji, jakie zostały odnotowane w historii struktur społecznych, podjął szympans Mikę z Tanzanii, któremu początkowo trudno było wróżyć szybką karierę. Mikę jednak odkrył, że za pomocą pustych baniek po nafcie, których sporo zalegało na stacji badawczej Jane Goodall, można produkować straszny hałas. Co więcej, przekonał się, że może napędzić stracha szympansom o wyższym statusie, biegnąc w ich stronę z bańkami, które obijały się o krzaki i potwornie brzęczały. Według szympansich kryteriów, była to zrytualizowana agresja. Potrafił również przegonić przeciwników, po prostu mierząc ich ostrym wzrokiem i tłukąc dwiema bańkami o siebie. Niecałe cztery miesiące zajęło Mike’owi pokonanie ogłupiałych przeciwników i awans na pozycję samca alfa w stadzie.

Czytaj więcej

Środki okazywania szacunku – kontynuacja

W rzeczywistości schemat zachowania oznaczającego zakłopotanie zwykle obejmuje jeszcze dwa kroki, oprócz tych, które już zostały wskazane: po siódme, wszyscy się razem śmieją, po ósme, pochylają się ku sobie, jakby przyciągała ich jakaś magnetyczna siła, i dotykają się wzajemnie. Demonstracja zakłopotania lub zawstydzenia ma dowieść, że winny zna i akceptuje normy społeczne.

Czytaj więcej

Obawy przed przekraczaniem granic hierarchii

Z drugiej strony, podróżując z szefem, podwładny często ma szansę dowiedzieć się czegoś o rozgrywkach na samej górze. Bliski kontakt pozwala się zorientować, kto zdoby- wa coraz większe wpływy, kto przegrywa i jaki to może mieć wpływ na wszystkich pracowników. W firmie z listy Fortune 500 pani menedżer (średni szczebel) zawsze starała się zabrać helikopterem lub samolotem (a w najgorszym wypadku limuzyną) z szefostwem. W pewnym punkcie swej kariery musiała raz na tydzień jeździć do zakładu w sąsiednim stanie. Podróż samochodem trwała cztery godziny w jedną stronę. Różni wiceprezesi też często musieli bywać w tym zakładzie, tyle że przemieszczali się wygodniej i znacznie szybciej, bo firmowym samolotem. Ona zawsze starała się polecieć z którymś z nich. „Wystarczy znać ich asystentki – wyjaśnia. – Wiceprezes ma większe szanse dostać samolot, jeśli może powiedzieć, że będzie pełny. Jeśli zatem jesteś dla tych dziewczyn miła, zawsze do ciebie zadzwonią.”

Czytaj więcej

EMOCJONALNE TARGI CZ. II

Dlaczego-wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu, że w sprawach finansowych kierujemy się czystą racjonalnością – ci ludzie byli dla siebie tacy mili? Zak i inni neu- roekonomiści sugerują, że bardzo często większe znaczenie niż fakty mają nasze emocje i że jest bardzo prawdopodobne, iż te odczucia w dużym stopniu zależą od poziomu oksytocyny. W eksperymencie z Claremont stwierdzono, że poziom oksytocyny u decydentów nr 2 był tym wyższy, im większą kwotę otrzymali. W takich przypadkach byli również bardziej skłonni do okazania wzajemności. Zak wyciąga stąd wniosek, że gdy ktoś okazuje drugiemu zaufanie, sam akt zaufania zachęca do jego odwzajemnienia. Badania nad nornikami pozwalają przypuszczać, że ludzie mają również ewolucyjnie wykształconą skłonność do ufania innym. „Fidelity” (wierność), „Mutual” (wzajemny) i „Beneficial” (dobroczynny), słowa często pojawiające się na szyldach amerykańskich instytucji finansowych, mogą być zatem czymś więcej niż tylko wyrazem pobożnych życzeń. Mogą wyrażać ludzką naturę, będącą wytworem setek tysięcy lat życia w grupach, gdzie zaufanie do pozostałych członków hordy stanowiło warunek przetrwania.

Czytaj więcej

SZALEŃCY Z BUDŻETEM, ODPRĘŻCIE SIĘ

Wróćmy teraz do naszej szefowej ds. bezpieczeństwa, siedzącej w swoim gabinecie i rozmyślającej, jak bardzo chciałaby przyłączyć się do zespołu i nie zostać przy okazji rozjechaną przez walec drogowy. Jak każdy człowiek, czuła przez chwilę pokusę poddania się negatywnym emocjom i zignorowania problemu w nadziei, że sam się jakoś rozwiąże. Nie chciała prowokować konfliktu z szefem ochrony. Jednak w powierzonych jej pieczy budynkach było wiele laboratoriów, w których naukowcy prowadzili różne eksperymenty z lotnymi i łatwopalnymi substancjami. Nie mogła przestać myśleć, że w przypadku pożaru łańcuchy na drzwiach ewakuacyjnych uniemożliwią im ucieczkę. Poza tym łańcuchy nie były do niczego potrzebne. Laboratoria stały na ogrodzonym terenie, patrolowanym przez strażników uzbrojonych w broń automatyczną.

Czytaj więcej

Hierarchia motywuje ludzi

Założycie JetBlue David Neelman też praktykuje taki styl przywództwa oparty na bezpretensjonalnym przykła- dzie: wszyscy pracownicy JetBlue mają obowiązek sprzątać samoloty, którymi latają, nawet jako pasażerowie podczas urlopu. Neelman sam zbiera zostawione gazety, torby zużyte przez pasażerów cierpiących na chorobę lokomo- cyjną i inne śmieci. Tak samo robią piloci.

Czytaj więcej

NIEBEZPIECZEŃSTWA WŁADZY

Nawet jeśli przyjmiemy, że możemy się czegoś nauczyć od płazińców lub koczkodanów o władzy i dominacji wśród ludzi, czy model zbliżenie/wycofanie jest do czegokolwiek przydatny. Czy pomaga ludziom zachowywać się bardziej inteligentnie w pracy? Armia konsultantów inkasujących po trzy tysiące dolarów dziennie jakoś jeszcze nie rzuciła się, żeby rozpowszechnić tę dobrą nowinę w świecie korporacji. Niewątpliwe jednak kiedyś będą oni zmuszeni to uczynić, ponieważ ludzie, którzy ignorują wrodzone skłonności związane z władzą, ryzykują, że marnie skończą właśnie z ich powodu. W istocie jest to bardzo prawdopodobne, ponieważ jedną z nich jest tendencja do ignorowania lub niedostrzegania, co dzieje się w otoczeniu.

Czytaj więcej

Funkcjonowanie człowieka w organizacji – kontynuacja

Antropolodzy również przekonali się, że metody wypracowane w Bongo-Bongo doskonale nadają się do prowadzenia obserwacji w Dolinie Krzemowej. „Może pan słyszał opowieści o plemieniu Arioi z Tahiti – mówi Karen Stephenson, antropolog badający korporacje. – Członkowie plemienia są podzieleni na siedem klas, różniących się rozmaitymi tabu, które stają się coraz bardziej złożone w miarę, gdy ktoś awansuje w hierarchii. Każdy, kto chce dołączyć do plemienia, musi ubierać się dziwacznie i zachowywać tak, jakby był chory psychicznie. Czy nie przypomina to panu pewnych rytuałów doskonale znanych ze świata biznesu?”

Czytaj więcej

Stosunek zachowań pozytywnych do negatywnych

Nie wystarczy jednak tylko ludzi dowartościowywać. Losada stwierdził, że gdy stosunek zachowań pozytywnych do negatywnych znacznie przekracza pięć do jednego, sprawność zespołów zaczyna się obniżać. Negatywne oddziaływania są najwyraźniej konieczne do utrzymania zdrowej atmosfery. Zapewniają one niezbędny kontakt z rzeczywistością, ale oczywiście uwaga „oto dlaczego są- dzę, że to nie będzie skuteczne rozwiązanie” jest znacznie lepsza niż „ale z ciebie kompletny kretyn”.

Czytaj więcej

EGALITARNE BAJKI

Welch twierdził zawsze, że nie cierpi różnych hierarchii, ale tak mówią wszyscy, jakby w głębi serca każdy był zaciekłym egalitarystą i entuzjastą merytokracji. Nawet Al Dunlap, znany jako „Piła Łańcuchowa”, chwalił się w swoich pamiętnikach, że „w jego otoczeniu nie istniała żadna groźna hierarchia”. (Niecałą stronę dalej opisał, jak rozszarpał jakąś bezradną firmę niczym „Godzilla atakująca Tokio”.)

Czytaj więcej

NAŚLADOWNICTWO I POCHLEBSTWA CZ. II

Sprytny podwładny pochlebia szefowi pośrednio, ale tak, żeby to do niego dotarło. Tak zrobił James Truman, główny rozgrywający w Conde Nast Pubłications, gdy zadzwonił do niego dziennikarz „New York Timesa”, żeby porozmawiać o największym udziałowcu, S.I. Newhousie: „On doskonale potrafi dostrzec wszystkie słabe punkty – wyznał Truman. – Nie mówi wiele, ale gdy zaczyna się czemuś przypatrywać, przestępując z nogi na nogę, od razu wiesz, że trzeba to poprawić. Jego talent polega na wyczuciu, dlaczego ludzie chcą sięgać po nasze pisma”. Talent Trumana polega natomiast na umiejętności przedstawienia niezdolności do wyartykułowania opinii jako przejawu geniuszu. Jeśli „New York Times” akurat nie

Czytaj więcej

Dlaczego hierarchia jest skuteczna

W pewnym miasteczku w Nowej Anglii każdego lata otwiera podwoje niewielki Beach Donut Shop. Cukiernia zapewnia turystom i okolicznej ludności pączki, a miejscowym nastolatkom kilka miejsc pracy. Ktoś mógłby powiedzieć, że sezonowa ciastkarnia nie jest to najlepsza we Wszechświecie arena do walki o dominację, ale przecież zawsze można się kłócić, jak nadziewać pączki dżemem malinowym i jak układać je na tacy. To preludium do przyszłych stosunków w normalnej pracy.

Czytaj więcej